Forum Budowlane » Stolarka okienna i drzwiowa

Mokra sciana pod parapetem

  • 19 maja 2010 10:46:42 CEST

    Witam

    Nie wiem czy to właściwe forum na tego typu pytanie, nie mniej jednak postanowilem zapytac. Mam mieszkanie w bloku z lat 80-tych, w mieszkaniu sa wymienione okna na PCV, po ostatnich obfitych deszczach w jednym z pomieszczen zauwazylem pod oknem (pod parapetem) odbarwienie na bialej scianie (cos jak wyschnieta plama po wodzie), sciana w tym miejscu jest delikatnie wilgotna, nie mam pojecia skad to cieknie, podejrzewam, ze jest jakas nieszczelnosc miedzy parapetem a sciana. Czy mozecie mi cos w tej kwestii poradzic ?

    • Moderator
    • 67 wpisy
    19 maja 2010 15:31:04 CEST
    To raczej nie jest wina niesprawnej wentylacji pomieszczenia, tylko niestety błędy w montażu nowych okien.

    Może wystarczy nanieś ponownie pianę montażową i pokryć ją akrylem. Skontaktuję się z naszym ekspertem i zamieszczę bardziej szczegółowe instrukcje jak poradzić sobie z tym problem.

    Proszę zaglądać na forum, znajdziemy jakieś rozwiązanie.

    Pozdrawiam,
  • 19 maja 2010 15:42:02 CEST
    Dziekuje, za szybka odpowiedz, co do okien, jestem nowym wlascicielem tego mieszkania, na ramie okiennej jest nabita data produkcji 2001 takze przypuszczam, ze byly montowane w tym okresie, gwarancja odpada, prawdopodobnie wraz z uplywem czasu uszkodzilo sie gdzies uszczelnienie.
    • Moderator
    • 67 wpisy
    19 maja 2010 20:54:32 CEST
    Niby minęło parę lat, ale dobry montaż powinien wytrzymać znacznie dłużej.

    A może przed Pana przeprowadzką, mieszkanie dłużej stało puste? To mogłaby być rzeczywiście wina kiepskiej wentylacji - nie wietrzenia pomieszczenia itp. Wilgoć osiada wtedy na najzimniejszych fragmentach ściany, czyli właśnie wokół okien i parapetów, a później może się skraplać.

    Chociaż skoro zauważył Pan ją po ulewnych deszczach, to jednak może chodzić o nieszczelność... Poczekajmy na wypowiedź specjalisty.
  • 23 maja 2010 21:10:55 CEST

    To mogłaby być rzeczywiście wina kiepskiej wentylacji - nie wietrzenia pomieszczenia itp. Wilgoć osiada wtedy na najzimniejszych fragmentach ściany, czyli właśnie wokół okien i parapetów, a później może się skraplać.

    Przyjmując opis i miejsce występowania zjawiska jest raczej pewne, że przyczyną jest jakaś nieszczelność powstała w obrębie uszczelnień pomiedzy węgarkiem, a licem okna lub w progu okna na styku parapetu zewnętrznego i ramy ościeżnicy okna. Wykraplanie pary wodnej na skutek niewłaściwej wentylacji w pomieszczeniach występuje w zasadzie na styku dolnej krawędzi szyby zespolonej z listwą przyszybową. Nieco rzadziej na progowych elementach skrzydeł i ram ościeżnic. Zdecydowanie odradzam próby "doszczelniania" przy pomocy pianki PUR bowiem jest ona materiałem higroskopijnym i nadaje się wyłącznie do wykonywania warstwy termoizolacyjnej uszczelnień okienych, która później powinna być dodatkowo izolowana od wpływów wilgoci opadowej oraz tej powstającej na skutek dyfuzji pary wodnej.

    Pozdrawiam

  • 23 maja 2010 22:47:07 CEST

    Dziekuję bardzo za odpowiedzi. Jeżeli odradza Pan pianki montażowe na co w takim razie sie zdecydowac? Dokonałem wstępnych oględzin okna. Zauważyłem, że zewnętrzny parapet z blachy jest luźny na tyle, że można praktycznie włożyć dłoń pomiędzy niego a warstwę styropianu ociepleniowego do której powinien; jak mi się wydaje szczelnie przywierać. Podejrzewam, że to w tym miejscu woda dostaje się do środka. Pytanie czego w takim razie użyć aby przykleić ten parapet, planowałem właśnie wstrzyknąć pod niego trochę pianki, która wypełniłaby całą objętość pod parapetem.

  • 24 maja 2010 16:19:55 CEST
    No to tu mnie Pan "zagiął". Jeśli nie wiem jak wykonano aktualny montaż i jak to wygląda w naturze, to trudno mi cokolwiek kompetentnie radzić.
    Ale jak nie wiem, to zrobiłbym to mniej więcej tak:
    1. Całkowity demontaż istniejącego parapetu.
    2. Zakup nowego parapetu wykonanego ze sztywniejszego materiału np. aluminium
    3. Ponowne wykonanie uszczelnienia termoizolacyjnego w progu okna.
    4. Nadanie płaszczyźnie ściany pod parapetem spadu odpowiadającego spadkowi parapetu zewnętrznego.
    5. Osłonięcie warstwy termoizolacyjnej w progu okna, odpowiednią folią paroprzepuszczalną.
    6. Nałożenie na płaszczyznę ściany pod parapetem warstwy wygłuszającej (możliwe choć nie konieczne jeśli ktoś lubi "deszczowe piosenki":-)
    7. Naklejenie na krawędź parapetu stykającą się z wyrównaną poziomą!!! płaszczyzną ściany pod nim odpowiedniej taśmy rozprężnej o niewielkiej szerokości i stopniu rozprężania np. 15/2 lub 15/4 w zależności od szerokości szczeliny pomiędzy parapetem, a ścianą. Radzę nie przesadzać ze stopniem rozprężania, żeby rozprężająca taśma nie sprawiła, że powstanie przeciw spad parapetu w kierunku okna:-).
    8. Naklejenie tej samej taśmy na boczne "zakończenia" parapetu celem uszczelnienia połączeń pomiędzy parapetem, a bocznymi zewnętrznymi ścianami ościeży.
    9. Włożenie rąbka parapetu w dolny wrąb okna i dokręcenie mniej więcej co 30 cm wkrętami, do listwy progowej okna (zakładam, że taka została zamontowana przez producenta okien)
    10. Uzupełnienie odpowiednią zaprawą elewacyjną ubytków tynku powstałych przy demontażu i... już :-).

    Pozdrawiam

Szybka Odpowiedź